Blog

Codziennie podejmujemy dziesiątki decyzji. Zupełnie drobnych, jak choćby to, czy zjeść rano kanapkę, czy może zadowolić się szybką kawą. Czasem stoimy przed trudniejszymi wyborami. W jaki sposób uratować firmę w sytuacji kryzysowej? Jakie powinniśmy podjąć działania, żeby zmniejszyć ryzyko błędu, oraz aby zminimalizować straty firmy? O ile w tym pierwszym wypadku rozwiązanie problemu nie wymaga od nas wielkiego nakładu energii, o tyle w tym drugim musimy już liczyć się z poważniejszymi kosztami. W takich kryzysowych sytuacjach niemal automatycznie przełączamy się na tryb awaryjny. Zaczynamy działać w stresie. Czy może być on dopingujący? Czy też zawsze jest równoznaczny ze zwiększeniem prawdopodobieństwa porażki? Co wpływa na siłę stresu i potencjalnie kto poradzi sobie lepiej z taką sytuacją?

Niczego nie możemy być pewni. Liniowy model upływu czasu – jedyny naturalny dla większości osób, z jasno zaznaczoną przeszłością, teraźniejszością i przyszłością – każe nam postrzegać nadchodzące wydarzenia w kategoriach niewiadomych. Każdy aspekt działalności ludzkiej wiąże się z niepewnością rezultatów naszych działań. Każdy aspekt, a więc również, a nawet przede wszystkim, działalność biznesowa.

Na stronie firmy AON znaleźliśmy kolejne interesujące narzędzie (raport?) wizualizujące poziom ryzyka na świecie. Ocena autorów może czasami zaskakiwać, bo czy faktycznie największym zagrożeniem dla Polski są przerwy w łańcuchu dostaw? Warto jednak pamiętać, że jest to punkt widzenia brokera ubezpieczeniowego, a więc firmy zarabiającej na tych ryzykach, które można ubezpieczyć.

Polecamy lekturę (szóstego już) raportu World Economic Forum na temat globalnego ryzyka. Poza oczywistą wartością merytoryczną dokument ten przyciąga również uwagę swoją atrakcyjną grafiką i ciekawymi pomysłami wizualizacji ryzyka.

Raport do przeczytania na stronach WEF.